Artykuł sponsorowany

FAP z dodatkiem katalitycznym — co zmienia w czyszczeniu i diagnostyce filtra

FAP z dodatkiem katalitycznym — co zmienia w czyszczeniu i diagnostyce filtra

Samochody wyposażone w filtr mokry wykazują czasem objawy zapchania układu wydechowego, mimo regularnie i poprawnie prowadzonych procesów wypalania na trasie. Zastosowany w nich układ dodatku katalitycznego prowadzi do znacznie szybszego gromadzenia się niepalnych osadów we wkładzie ceramicznym, w porównaniu do standardowych konstrukcji suchych. Obecność płynu wspomagającego wymusza odmienne podejście do diagnostyki oraz serwisu, ponieważ za utratę drożności odpowiadają zupełnie inne substancje blokujące kanaliki.

Mechanizm gromadzenia popiołu i różnice względem sadzy

System stosowany przez wielu producentów wykorzystuje moduł dawkujący specjalny płyn z tlenkiem ceru bezpośrednio do zbiornika paliwa. Substancja ta skutecznie obniża temperaturę utylizacji sadzy do około 450°C, co mocno ułatwia samoczynną regenerację w trudnych miejskich warunkach jazdy. Spalony węgiel bez problemu opuszcza układ wydechowy, ale związki metaliczne generują po sobie dodatkowy osad mineralny. Popiół z dodatku katalitycznego nie ulega spaleniu i z upływem miesięcy trwale wypełnia wewnętrzną strukturę wkładu. Blokuje to przepływ gazów wylotowych niezależnie od aktualnej ilości zgromadzonego węgla. Wkład typu mokrego wymaga z tego powodu specjalistycznej interwencji nierzadko po przejechaniu 120–170 tysięcy kilometrów.

Różnica między oboma rodzajami zanieczyszczeń odgrywa tu kluczową rolę serwisową. Sadza to palny materiał węglowy, który komputer silnika potrafi zneutralizować w drodze podniesienia temperatury spalin. Popiół z kolei stanowi niepalną mieszaninę resztek minerałów, tlenków metali oraz nagaru z oleju silnikowego. Samoczynne wypalanie koryguje wyłącznie poziom osadu węglowego, pozostawiając warstwę mineralną nienaruszoną. Sterownik silnika rejestruje w takich sytuacjach stały wzrost ciśnienia różnicowego. Wymusza to wykonanie naprawy, jaką jest profesjonalne czyszczenie fap, opierające się na mechanicznym wypłukaniu zalegających wewnątrz struktur.

Diagnostyka oraz dobór odpowiedniej metody serwisu

Obecność systemu dozowania płynu wymusza rozszerzoną kontrolę parametrów jeszcze przed przystąpieniem do jakichkolwiek prac przy wydechu. Standardowa procedura obejmuje odczyt różnicy ciśnień, zbadanie zapasu płynu w zasobniku oraz weryfikację pracy pompy podającej preparat. Dopiero na podstawie tych wartości zapada decyzja o możliwości przywrócenia sprawności konkretnego elementu. Środki wprowadzane do wydechu bezpośrednio przez otwór czujnika, bez wyjmowania puszki z auta, radzą sobie jedynie z wierzchnią warstwą luźnej sadzy. Skuteczne rozpuszczenie głęboko osadzonego popiołu cerowego wymaga wyciągnięcia filtra z pojazdu.

Umieszczenie zdemontowanego monolitu w kabinie maszyny hydrodynamicznej pozwala na wygenerowanie bardzo silnego, ukierunkowanego strumienia cieczy. Działający we Wrocławiu warsztat Turbo Serwis (funkcjonujący pod marką DPF Centrum) stosuje w tym zakresie technologię EcoDPFclean. Przedsiębiorstwo opiera cały proces na w pełni biodegradowalnych preparatach chemicznych, unikając inwazyjnego rozcinania obudowy wkładu. Maszynowe płukanie złączone z precyzyjnym suszeniem uwalnia mikrokanaliki z uciążliwych, twardych frakcji mineralnych. Dołączenie do każdego zlecenia wydruków pomiarów przepustowości przed i po realizacji naprawy jednoznacznie weryfikuje odzyskanie fabrycznych właściwości filtra.

Interpretacja objawów po czyszczeniu i usterki osprzętu

Poprawne zamontowanie zregenerowanego podzespołu powinno całkowicie wyeliminować komunikaty błędów na desce rozdzielczej i wydłużyć cykle naturalnego wypalania. Utrzymujące się dążenie komputera do częstej regeneracji lub niespodziewane wchodzenie silnika w tryb awaryjny świadczą najczęściej o usterce osprzętu peryferyjnego. Do dość popularnych problemów należą awarie czujnika poziomu płynu, przerwy w obwodach elektrycznych czy nieszczelności samych przewodów transportujących środek wspomagający. Zabieg polegający na przywróceniu drożności monolitu nie koryguje kłopotów z dawkowaniem płynu.

Właściwe zdiagnozowanie mankamentów układu dodatku katalitycznego oraz poprawne uzupełnienie preparatu, połączone z niezbędnym resetem adaptacji w sterowniku silnika, to zupełnie odrębne procedury warsztatowe. Muszą one zostać przeprowadzone niezależnie, aby trwale usunąć pierwotną przyczynę złej pracy wydechu. Odpowiednio szybkie wychwycenie takich mankamentów gwarantuje bezawaryjną jazdę zaraz po opuszczeniu hali naprawczej. Połączenie wyczyszczonego hydrodynamicznie wkładu ze sprawnym i szczelnym systemem dawkowania przywraca pełną dynamikę auta na kolejne dziesiątki tysięcy kilometrów.